5 stycznia 2010 | prawa człowieka

W zeszłym tygodniu zaproszono mnie na kolejną Żywą Bibliotekę, organizowaną – już po raz drugi – w Toruniu, tym razem w związku z 18. finałem Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Grupa uczennic i uczniów jednego liceów postanowiła, że tegoroczna akcja w ich szkole nie skończy się na samym zbieraniu pieniędzy, ale pozwoli także przybyłym uczestniczkom i uczestnikom zmierzyć się z własnymi stereotypami i uprzedzeniami.

Niestety, wczoraj przyszła wiadomość, że zaproszenie jest nieaktualne. „Dyrekcja (…) jednak zrezygnowała z organizacji Żywej Biblioteki dnia 10 stycznia”. Szkoda. „Z pewnością Państwo znają powody” – napisała jedna z organizatorek. – „Niestety nadal nasze społeczeństwo nie jest aż tak otwarte”. Przynajmniej obyło się bez obraźliwych komentarzy, jak w przypadku wiceprezydenta Opola w listopadzie 2008.

To już kolejna Żywa Biblioteka, która spotyka się z problemami natury organizacyjnej. Znowu okazuje się, że dla młodych ludzi – organizatorek i organizatorów – większym problemem od znalezienia przedstawicielek i przedstawicieli grup dyskryminowanych jest niechęć instytucji, których jednym z celów jest (powinno być!) to, do czego zmierza ŻB – promocja różnorodności, otwartości i akceptacji wobec ludzi, których jedyną winą jest to, że nie są „tacy jak my”.

Żywa Biblioteka znów nie miała okazji ożywić umysłów – została „uśmiercona”. Bardzo możliwe, że nie chodziło o uprzedzenia osób, które podjęły decyzję, tylko o ich obawy przed reakcją otoczenia – bywało przecież podobnie już w przeszłości. Zachęcam do zapoznania się z historią – podobną, ale z happy endem – Festiwalu Praw Człowieka, a licealistki i licealistów gorąco namawiam do podobnych działań. Życzę determinacji i służę swoją pomocą!

Zobacz też: ŻywaBiblioteka.org.pl

23 grudnia 2009 | Bydgoszcz, inne

Intensywne trzy tygodnie grudnia skończyły się dla mnie w Bydgoszczy. Przeziębienie, które także musiało przyjść akurat w tym momencie, nie pozwoliło zwolnić obrotów przyspieszonych głównie przez studia. Ale nareszcie jest – upragniona przerwa zimowa, która pozwoli, mam nadzieję, domknąć część spraw jeszcze w bieżącym roku i lepiej przygotować się do wejścia w kolejny.

Zaczynam od porządków… przede wszystkim, na komputerze i skrzynce e-mail. Czas ogarnąć kilkaset nieprzeczytanych e-maili, z których przynajmniej kilkadziesiąt wymaga odpowiedzi, w tym kilkanaście – pilnej…

Przynajmniej jest ku temu odpowiednia atmosfera – wolny czas i niesprzyjająca długim spacerom pogoda. Paskudna chlapa!

Aaa… Nie tylko Warszawa jest ładnie ozdobiona światełkami! W centrum Bydgoszczy stanęły piękne anioły…

091223aniol

Anioł na ulicy Mostowej w Bydgoszczy, w tle – spichrza / fot. FotoMiasto.pl

1 grudnia 2009 | Bydgoszcz

Dzisiaj Światowy Dzień Walki z AIDS – dobry moment, aby zastanowić się kto i jak powinien skutecznie działać w dziedzinie profilaktyki HIV/AIDS.

Bydgoszcz jest największym miastem w Polsce, w którym nie ma punktu konsultacyjno-diagnostycznego. Powiedzmy to wprost: brakuje go, podczas gdy lokalne władze sprawiają wrażenie jakby problemu nie było. A może faktycznie nie zdają sobie sprawy z jego wagi?

Profilaktyka HIV/AIDS w ogóle nie pojawia się w programie współpracy miasta z organizacjami pozarządowymi. A kiedy reprezentacja Lambdy Bydgoszcz pojechała w lipcu br. do partnerskiego miasta Mannheim (Niemcy), żeby przekonać się jak działa tam organizacja o podobnym profilu (m.in. w ramach profilaktyki HIV/AIDS), wiceprezydent Maciej Grześkowiak wypowiadał się z – delikatnie rzecz ujmując – dezaprobatą, ze względu na to, że to organizacja gejowsko-lesbijska, a wyjazd związany jest z Christopher Street Day.

Teraz, na dzień przed 1 grudnia (Światowym Dniem Walki z AIDS), pełnomocniczka wojewody kujawsko-pomorskiego ds. HIV/AIDS, Marta Jakubowska, mówi podczas konferencji prasowej, że jeden ośrodek w województwie, w którym anonimowo robi się badania wystarczy.

Szok! Tym bardziej w kontekście danych przytaczanych przez dzisiejszą „Gazetę Pomorską” (link) – do bydgoskiego punktu od stycznia do grudnia 2008 roku po poradę i na test zgłosiły się 554 osoby. Na przełomie 2008/2009 punkt ten zamknięto i otwarto nowy, ale już w Toruniu. W toruńskim punkcie, w okresie od marca do końca listopada 2009 roku testy wykonało już tylko 171 osób.

A w takiej sytuacji powinniśmy mówić nie o spadku liczby zakażeń – jak robi Jakubowska – tylko o zmniejszeniu wykrywalności zakażeń…

Na szczęście w porę zreflektował się wojewoda i w specjalnym komunikacie opublikowanym na stronie internetowej Urzędu Wojewódzkiego poinformował, że zażądał już od pełnomocniczki wyjaśnień (link):

W związku z kontrowersjami wokół wypowiedzi Pełnomocnika Wojewody ds. Uzależnień, HIV i AIDS Marty Jakubowskiej, podczas konferencji prasowej w Urzędzie Wojewódzkim w dniu 30 listopada, informuję że Wojewoda Kujawsko-Pomorski Rafał Bruski zwrócił się do Pełnomocnika o wyjaśnienia. Treść opinii Pełnomocnik przekazana dziennikarzom nie była wcześniej przestawiona Wojewodzie, z tego względu Wojewoda Rafał Bruski zobowiązał Pełnomocnika do przedstawienia szczegółowych informacji o zakresie omówionych tematów oraz o stanowisku zajmowanym w kwestiach poruszanych przez dziennikarzy podczas konferencji.

Symptomatyczne jest także to, że wszystkie obchody Światowego Dnia Walki z AIDS odbywają się w… Toruniu (link)!

20 listopada 2009 | Bydgoszcz, LGBTQ

Zaczęło się od idei… prawie półtora roku temu. Teraz, po trzech zebraniach założycielskich, kilkuset (!) zadrukowanych stronach formularzy, pism i innych dokumentów, licznych publikacjach prasowych… w końcu Lambda Bydgoszcz została wpisana do Krajowego Rejestru Sądowego! Pod numerem KRS 341789 znajduje się pierwsza w Bydgoszczy i druga w województwie kujawsko-pomorskim organizacja LGBT.

Z pewnością Stowarzyszenie nigdy nie zostałoby zarejestrowane, gdyby nie liczne zewnętrzne wsparcie – przede wszystkim Krzyśka Kliszczyńskiego i Przemka Szczepłockiego, alfy i omegi Lambdy Bydgoszcz. Dziękuję.

Cieszę się niezmiernie! Życzę powodzenia i dalszej wytrwałości nowemu zarządowi Stowarzyszenia.

Na ten temat: Abiekt, Lambda Warszawa

18 listopada 2009 | inne

Podobno ludzie dzielą się na tych, którzy robią kopie zapasowe swoich danych i tych, którzy jeszcze ich nie robią. Od niedawna znajduję się wśród tych pierwszych. I moja strona internetowa też. Niestety, dopiero od niedawna…

Pozdrowienia z czytelni BUW-u, do przeczytania niebawem!