Lip(a!) dub vs. sprawy LGBTQ
Podczas gdy Zarząd Samorządu Studentów Uniwersytetu Warszawskiego (ZSS UW) angażuje się w przygotowanie uczelnianego lip duba („nakręca akcję”), Jej Perfekcyjność zwraca uwagę na nieuwzględnienie problematyki LGBTQ w Raporcie Studenckim 2010.
Jak czytamy na stronie internetowej samorzad.uw.edu.pl (pogrubienie moje):
(…) żeby głos naszej społeczności był silny, słyszalny, żeby mógł wpływać na sprawy Uczelni i poszczególnych wydziałów, wybieramy swoich przedstawicieli. To oni działając w oficjalnych strukturach reprezentują nas, dbają o nasze sprawy.
Trzeba przyznać – pięknie napisane! A jak wygląda to w rzeczywistości?
Ostatnio ZSS UW odpowiedział na rękawicę rzuconą przez Politechnikę Warszawską i zdecydował się na przygotowanie uczelnianego lip duba. Powstała strona internetowa, gdzie czytamy:
LipDub to technika tworzenia teledysków. Zasady jego nakręcenia są proste: dobra piosenka, kilkuset studentów-aktorów, scenografia w postaci uczelnianych korytarzy i co najważniejsze – wszystko kręcone jednym nieprzerwanym ujęciem.
„Preludium” przygotowane przez studenki i studentów UW prezentuje się następująco:
O gustach podobno się nie dyskutuje, niemniej powyższego filmiku za reklamę uczelni wyższej uznać nie można, wbrew przekonywaniom Adriana Mielnika na antenie TVN Warszawa.
W tym samym czasie, kiedy ZSS UW zaangażował się w „promowanie” uczelni, odmówiono zajęcia stanowiska, w ramach Raportu Studenckiego, w kwestii nieheteronormatywnych studentek i studentów UW. Problem poruszyła Jej Perfekcyjność w korespondencji z przewodniczącą sekcji studenckiej, a sprawę opisała na swoim blogu (część 1, część 2).
Czym powinien zajmować się ZSS? A w najgorszym wypadku: czym powinien zajmować się w pierwszej kolejności? Życzyłbym, zarówno sobie jak i pozostałym kilkudziesięciu tysiącom studentek i studentów UW, żeby Zarząd Samorządu rzeczywiście dbał o nasze sprawy.
Zobacz też:
TVN Warszawa: “Będą brać Cię w aucie”: Politechnika vs. UW






