22 maja 2010 | Bydgoszcz, LGBTQ, inne

Harvey Milk, gdyby żył, obchodziłby dzisiaj swoje osiemdziesiąte urodziny.

Ostatni weekend miałem przyjemność spędzić w mojej rodzinnej Bydgoszczy, gdzie już po raz drugi odbywał się mini-festiwal Bydgoskie Dni Różnorodności i – po raz trzeci – Dzień Milczenia. To naprawdę niezwykłe uczucie, kiedy można obserwować zmianę społeczną, progres; kiedy sytuacja z roku na rok się zmienia… Step by step…

Wszystko zaczęło się w 2008 roku, kiedy po raz pierwszy przeszliśmy ulicami Bydgoszczy z zaklejonymi ustami, w proteście przeciwko milczeniu jako najczęstszej reakcji na homofobię. W kolejnym roku Dzień Milczenia połączony był z debatą w Teatrze Polskim; a w tym roku BDR przyjęło formę czterodniowego mini-festiwalu, ze spektaklem, Żywą Biblioteką, wystawą.

Z roku na rok coraz więcej osób ma odwagę wziąć udział w przemarszu z Placu Wolności na Stary Rynek – to niezmiernie cieszy! To znak, że sytuacja się zmienia, że coraz więcej ludzi ma odwagę wyjść z szafy i powiedzieć – tak jak to zrobiliśmy podczas Dnia Milczenia – „stop homofobii!”.

BDR 2010 było wydarzeniem szczególnym także z paru innych powodów – udaremnionej próby zablokowania przemarszu (po raz pierwszy „kontrdemonstrantom” udało się zorganizować!), czy wizyty gości z miasta partnerskiego. Niestety, Dirk Grunert – radny Mannheim – nie został oficjalnie przyjęty, czy chociaż przywitany, przez Urząd Miasta, a policja nie pojawiła się na Placu Wolności by zapewnić mu bezpieczeństwo, o reszcie uczestniczek i uczestników nie wspominając.

Podziękowania za organizację BDR 2010 należą się przede wszystkim Marcie Megger, członkini Zarządu Stowarzyszenia „Lambda Bydgoszcz”. Gdyby nie jej wytrwałość i poświęcenie, żadne z wydarzeń nie mogłoby się odbyć. Dziękuję, Marto; także w imieniu wszystkich tych osób, które jeszcze nie wiedzą jak ważne jest to, co zrobiłaś.

A już za rok – Bydgoskie Dni Różnorodności 2011. Do zobaczenia!

piątek, 14 maja 2010

10.00-13.00 Żywa Biblioteka
Biblioteka Polonistyczna UKW, ul. Jagiellońska 11
Akcja społeczna pozwalająca obalić stereotypy związane z różnymi grupami doświadczającymi dyskryminacji i braku akceptacji poprzez wypożyczenie „żywej książki” na rozmowę. Podczas drugiej bydgoskiej Żywej Biblioteki „żywymi książkami” będą: osoba 50+, osoba biseksualna, feministka, gej, lesbijka, osoba z niepełnosprawnością, osoba niewierząca oraz wegetarianin.

12.00-14.00 „Homoseksualizm po wrocławsku i poznańsku – próba analizy typologicznej gejów do lat 30. Konteksty moralne” – wykład mgr Daniela Falcmana – doktoranta UAM
Instytut Psychologii UKW, ul. Leopolda Staffa 1, s. 302
Wykład będzie rekonstrukcją założeń, problemów, hipotez powstającej w Zakładzie Socjologii Rodziny UAM dysertacji ‘Świadomość aksjologiczna homoseksualnej młodzieży i młodych dorosłych’. Prelegent odniesie się do urzeczywistnianej przez młodych poznańskich i wrocławskich gejów koncepcji związków, dookreśleń ich socjodemograficznego portretu, pokaże istotniejsze z wykrytych do tej pory prawidłowości. Przedłoży stworzoną przez siebie typologię młodych gejów – pokusi się o rekonstrukcję ich idealnotypologicznych modeli.

18.00 Pokaz fotoreportażu Hanny Jarząbek „Posuńcie się! My też tu jesteśmy!”
Teatr Polski Bydgoszcz, al. Mickiewicza 2, foyer
Hanna Jarząbek od lat mieszka w Hiszpanii, gdzie, jak sama mówi lesbijki po prostu są; generalnie osoby homoseksualne są wkomponowane w normalność. W Polsce szokuje ją skala homofobii, powszechnie obecnej i zdaje się akceptowanej w publicznej debacie. Postanowiła wyrazić swój sprzeciw wobec takiego stanu rzeczy – narodził się pomysł fotoreportażu o codziennym życiu polskich lesbijek. To próba zerwania z postrzeganiem osób homoseksualnych tylko i wyłącznie przez pryzmat ich orientacji, próba ukazania ich „normalności”.

sobota, 15 maja 2010

15.00 Dzień Milczenia 2010 – trzeci bydgoski Marsz Milczenia
przemarsz z Placu Wolności, ulicą Gdańską, Marszałka Focha i Mostową na Stary Rynek
Dzień Milczenia jest milczącym protestem wobec milczenia z jakim spotyka się hofomobia, wobec milczenia w jakim musi żyć wiele osób LGBT, nie mogąc mówić o swoim życiu i emocjach. Przejdziemy z zaklejonymi ustami z Placu Wolności na Stary Rynek, by tam – pod Wojewódzką i Miejską Biblioteką Publiczną – przerwać milczenie i zwrócić uwagę bydgoszczanek i bydgoszczan na problem homofobii.

20.30 Debata na temat instytucjonalizacji związków osób tej samej płci
Teatr Polski Bydgoszcz, al. Mickiewicza 2, foyer
W debacie wezmą udział m.in. osoby zaangażowane w prace nad projektem ustawy o związkach partnerskich w Polsce, prawniczka, edukatorka seksualna, a także Pan Dirk Grunert – radny Mannheim, miasta partnerskiego Bydgoszczy, który opowie jak wyglądają podobne związki w Niemczech.

22.00 Pokaz filmu Homo.pl
Teatr Polski Bydgoszcz, al. Mickiewicza 2, foyer
Reżyser pyta o seksualną inność w naszym kraju, o wychodzenie z cienia i odwadze mówienia o sobie i własnych uczuciach. Pokazuje życie gejów i lesbijek. Odkrywa prawdziwe oblicze ich codzienności, kiedy to wzajemne relacje odbijają się szerokim echem w ich rodzinach, pracy, najbliższym otoczeniu. Na ile owa “inność” ma wpływ na to, co robią i jak są postrzegani. W kraju homofobii, jakim dla wielu osób jest Polska, osoby homoseksualne nie mają łatwego życia, o czym nikogo nie trzeba specjalnie przekonywać.
W pokazie i debacie na temat filmu weźmie udział jeden z jego bohaterów.

niedziela, 16 maja 2010

9.00-15.00 Szkolenie antydyskryminacyjne
Klub Eljazz, ul. Kręta 3
Szkolenie ma na celu uwrażliwienie i pokazanie mechanizmów związanych ze stereotypami, uprzedzeniami i dyskryminacją, a także sposobów uniknięcia dyskryminowania innych ludzi z różnych przyczyn. Na obowiązkowe zgłoszenia zawierające imię, nazwisko oraz numer telefonu, czekamy pod adresem e-mail szkolenie@lambda.bydgoszcz.pl do piątku, 14 maja 2010.

poniedziałek, 17 maja 2010

21.00 „STO” – spektakl Rafalali
Klub Mózg, ul. Gdańska 10
STO opowiada o pożegnaniu z matką. Córka wie, że to nie tylko strata rodzicielki, ale też utrata dużej części siebie. Czy tak intymne zdarzenie jak śmierć bliskiej osoby da się przełożyć na język teatru, nie gubiąc emocjonalnego ładunku? Co dzieje się z autentyczną historią na scenie? Czy nadal jest prawdziwa? Czy może teatr daje nową prawdę, prawdy? Każe wysnuwać wnioski, do których nie doszlibyśmy poza nim. Aktor, reżyser, widownia, przestrzeń – jaki wpływ mają na dialog matki i córki?
Co dzieje się, gdy pominiemy pewne fakty lub sfałszujemy je? Czy autor poczuję ulgę zmieniając zakończenie? Czy nadal będzie to się mieściło w pojęciu „sztuka”?
Rafalala, znana powszechnie jako kobieta z penisem, eksperymentuje z teatrem, ale przede wszystkim sama ze sobą. Jaki rezultat przyniosą te niezwykłe badania?

Bydgoskie Dni Różnorodności 2010 są współfinansowane ze środków Funduszu Mikrograntów Stowarzyszenia Lambda Warszawa – Funduszu Stonewall, który wspiera grupy nieformalne oraz organizacje pozarządowe działające na rzecz osób homo- i biseksualnych oraz transpłciowych.

5 maja 2010 | prawa człowieka, zaproszenia

A w najbliższy weekend zapraszam do… Gdańska! Nadbałtyckie Centrum Kultury organizuje w Ratuszu Staromiejskim – po raz pierwszy w Trójmieście – Żywą Bibliotekę, podczas której także ja będę miał przyjemność stanowić część księgozbioru.

Oto, co piszą organizatorzy:

Żywa Biblioteka jest metodą edukacji o Prawach Człowieka, wykorzystywaną w 45 krajach świata do przeciwdziałania dyskryminacji i wykluczeniu społecznemu. Inicjatywa ta opiera się na założeniu, iż jedyną formą zrozumienia inności jest bezpośrednie z nią spotkanie. W Żywej Bibliotece książkami są ludzie, reprezentujący grupy z różnych względów społecznie nieakceptowane.

By zostać czytelnikiem Żywej Biblioteki, wystarczy uzyskać w recepcji kartę biblioteczną, uprawniającą do korzystania z całego katalogu tytułów oraz zapoznać się z Regulaminem.

Tytuły dostępne w Żywej Bibliotece:
osoba, której udało się wyjść z bezdomności
Osoba czarnoskóra
Osoba transseksualna
Żyd (tylko w niedzielę)
Feministka
Były ksiądz
Gej
Lesbijka
Niepijąca alkoholiczka
Działacz ekologiczny
Ateista
Weganka
Wegetarianka
Rodzic dziecka z niepełnosprawnością
Przedstawiciel ruchu Straight edge

Zobacz też:
Nadbałtyckie Centrum Kultury: Żywa Biblioteka w Gdańsku
Żywa Biblioteka Gdańsk 2010 (regulamin)
Żywa biblioteka – porozmawiajmy o różnorodności!

25 kwietnia 2010 | związki partnerskie

Grupa inicjatywna ds. związków partnerskich podczas wczorajszego spotkania w siedzibie Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka przedstawiała rezultaty swojej dotychczasowej pracy oraz zaprezentowała projekt ustawy dotyczącej instytucjonalizacji związków osób tej samej płci.

Ogrom pracy, jaką grupa dokonała od czerwca 2009 roku – debaty w 14 miastach, korespondencja z klubami parlamentarnymi, premierem, spotkania z KP Lewica, SdPl, RPO, lobbing polityczny – zapowiadał jednak coś znacznie poważniejszego, niż pokazano podczas spotkania. Projekt ustawy – nazwany nowatorskim i przemyślanym – jest w rzeczywistości okrojony. I to mimo faktu, że grupa zdaje sobie sprawę, że w toku prac i tak jeszcze z niektórych postulatów trzeba będzie „zrezygnować” na rzecz „przepchnięcia” kilku pozostałych pomysłów.

Mimo możliwości (a nie „konieczności”!) rejestracji związku (a właściwie: „umowy o związku”) w Urzędzie Stanu Cywilnego, projekt nie przewiduje, żeby po zawarciu umowy zmieniał się stan cywilny osób, które ją zawierają. Jednak przeszkodą do zawarcia związku może być… m.in. pozostawanie w związku małżeńskim! Zakres praw i obowiązków został całkowicie pozostawiony w gestii osób zainteresowanych zawarciem umowy, a tzw. przywileje (zaliczenie do pierwszej grupy spadkowej, prawo do zachowku, renty po śmierci partnertki/-ra, możliwość odmowy składania zeznań obciążających partnera/-kę etc.) nabywane byłyby – zgodnie z treścią projektu ustawy – dopiero po roku od zawarcia umowy o związki partnerskim. Coś tutaj po prostu nie gra.

To, że nie da pogodzić się wszystkich wizji i interesów, było jasne już wcześniej. Jednak podczas spotkania unaoczniło się jak bardzo destrukcyjne dla samej idei może okazać się to w przyszłości. Emocje jakie rodzi tworzenie ustawy można przekuć na coś dobrego, wykorzystać choćby do podwyższania wiedzy osób zainteresowanych takim rozwiązaniem prawnym; do zaangażowania tych ludzi w przygotowanie tego aktu prawnego – tak, by było mu jak najbliżej do „kompletności” (patrz: postulat zgłoszony na antenie radia TOK FM przez lekarza, który zwrócił uwagę na problem związany z przekazaniem zwłok po śmierci), tak by spełniał rzeczywiste oczekiwania.

Mam nadzieję, że przygotowany przez grupę inicjatywną projekt zostanie udostępniony w internecie, by umożliwić jego jak najszersze konsultacje społeczne, zarówno w środowisku prawniczym, jak i wśród osób zainteresowanych zawarciem takiego – lub podobnego – związku.

PS. Przy okazji prac grupy inicjatywnej, Abiekt przygotował i przeprowadził ankietę na ten temat. Ostateczny rezultat napawa optymizmem. Cieszą nie tylko niebieskie słupki poparcia dla konkretnych postulatów, ale także liczba osób, które wzięły udział w badaniu – ponad 4,5 tys.!

PS 2. Zupełnie inną sprawą jest fakt, że idea instytucjonalizacji związków osób tej samej płci jest kontestowana przez niektóre osoby, w tym przez dr. Jacka Kochanowskiego. Czy nie jest tak, jak twierdzi Queerowy, że niektórzy filozofowie tak dalece zapędzili się w zwalczaniu opresji, że zaczęli produkować nową opresję? Warto przemyśleć. Moim zdaniem warto stworzyć możliwość do życia według wybranego schematu (lub bez schematu!) niezależnie od orientacji seksualnej i płci.

23 kwietnia 2010 | Bydgoszcz

Prawdopodobnie w Bydgoszczy przywrócony zostanie punkt bezpłatnego i anonimowego testowania w kierunku HIV. Zdziwiła mnie trochę ta informacja – dlatego piszę „prawdopodobnie”, bo nie wiem czy nie okaże się za chwilę, że jest w tym jakiś haczyk.

Na początku kwietnia rozstrzygnięto konkurs, w ramach którego Urząd Miasta dofinansował projekty „z zakresu edukacji prozdrowotnej, ochrony zdrowia i działań na rzecz osób chorych oraz niepełnosprawnych”. Jeden z grantów otrzymało Stowarzyszenie Wolontariuszy „Razem”. Nazwa realizowanego zadania: „Punkt Konsultacyjno-Diagnostyczny wykonujący anonimowe i bezpłatne testowanie w kierunku HIV”. Kwota dofinansowania: 4 000 PLN, z wnioskowanych 10 930 PLN (por. wykaz rozpatrzonych ofert, poz. 46).

Przede wszystkim, dziwi mnie kwota dofinansowania – czy możliwe jest otwarcie i prowadzenie punktu tego typu za takie pieniądze? Jeśli tak, to przez jak długi czas? Być może prowadzenie punktu zostanie wsparte przez Krajowe Centrum ds. AIDS? Byłoby bardzo dobrze!

Swoją drogą, niezależnie od tego jak ten punkt będzie wyglądać i czy w ogóle powstanie, to kolejny dowód na to, że Bydgoszcz jest miastem specyficznym. PKD istniał tutaj do połowy grudnia 2008 roku, po czym zniknął w związku z rezygnacją osób, które go prowadziły. Nie było wtedy w całym, 360-tysięcznym mieście nikogo, kto mógłby te dwie osoby zastąpić… Rok później, z okazji Światowego Dnia Walki z AIDS, wojewódzka pełnomocniczka ds. uzależnień, HIV i AIDS powiedziała dziennikarkom i dziennikarzom, że jeden punkt na całe województwo „wystarczy”. A półtora roku po zamknięciu punktu, dokładnie w tym samym miejscu ma ruszyć nowy, tym razem prowadzony przez inny podmiot – organizację pozarządową… z Torunia! Konkretna realizacja hasła reklamowego: Bydgoszcz. Bądź moim gościem! Szkoda, że w takim stylu.

Według zapowiedzi ratusza, punkt ma ruszyć w swojej poprzedniej lokalizacji, czyli przy Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej przy ul. Kujawskiej 4, w czerwcu br.